Nieutuleni, czyli cierpienia młodego Hitlera

Autor: a. z., Gatunek: Poezja, Dodano: 24 lipca 2013, 11:53:23

"Kiedyś w Polsce byłem przypadkowo w rzeźni i strach było patrzeć, jak wleczono

nieszczęsne krowy, jak ryczały cielęta, jak płynęła krew - Adolf Hitler"


Kto może patrzeć na kota umierającego jako żywa pochodnia,
na świnkę konającą w gorącym parniku, na fokę oberwaną ze skóry
i porzuconą na kupie mięsa, które wciąż oddycha?

Kto patrzy na człowieka, który zabija / na tego, który jest
zabijany? I na tę mysz uwięzioną w butelce po mleku… Kto stworzył
t a k i e g o człowieka – czyj to obraz , czyje podobieństwo?

 

[ cytat pochodzi z książki Lwa Ginzburga pt:  "Spotkania na tamtym świecie" ]

Komentarze (38)

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 11:55:09

    #
    11-avatar_sm_431

    * (snei) Grzegorz Łączyk
    * 23 lipca 2013, 21:43:21

    to nie jest wiersz Olu
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 23 lipca 2013, 22:00:44

    ależ Grzegorz, przeciez to wiersz jest - rowny z lewej i poszarpany z prawej, czyz nie? :))
    #
    11-avatar_sm_431

    * (snei) Grzegorz Łączyk
    * 23 lipca 2013, 22:02:01

    tak - w tych kategoriach tak OLu 0 przepraszam Cię Ola za szczerość - ale właśnie tej uczyłem się min. od Ciebie :)
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 23 lipca 2013, 22:09:23

    za szczerosc, to mozna jedynie dziekowac - co tez niniejszym czynie. a czas, kiedy moje zapiski/przemyslenia byly bastionem obrony, juz minal - to tylko slowa - moga byc tarcza, ale moga tez byc niczym dzwon pekniety - dzwieku nie niesie. i czyja to wina? moja :)
    #
    11-avatar_sm_431

    * (snei) Grzegorz Łączyk
    * 23 lipca 2013, 22:15:25

    nie wiem czyja Olu - ale ja nie słyszę rezonansu - być może tylko ja, byc może trzeba przyłożyć w inne miejsce ucho, by coś tam zawibrowało :)
    #
    Awatar_czytelnik_maly

    * no name
    * 23 lipca 2013, 22:53:20

    Odkrywczy dylemat wiary to nie jest. Podstawą każdej wiary jest odrzucenie swobodnych dociekań, a przyjęcie doktryny. "Obraz i podobieństwo" to tylko jedna z wielu opcji doktryn wiary; nie zaprzątaj sobie tym głowy, zdaj się na intuicję.
    #
    1-avatar_sm_2251

    * Remik * * *
    * 23 lipca 2013, 22:56:15

    to o mnie!




































































    nieutulonym
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 23 lipca 2013, 23:07:06

    w żałości:)
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 23 lipca 2013, 23:08:51

    no name, odpowiedz intuicyjna jest jedna - ten swiat stworzyla bestia - wystarczy idea lancucha pokarmowego - takiego piekielnego perpetum mobile zadna 'milosc' wymyslic nie mogla.
    #
    Awatar_czytelnik_maly

    * no name
    * 23 lipca 2013, 23:14:17

    ale jednak używasz terminu "stworzyła" ;) Przyjdzie czas, że zaczniesz dociekać, dlaczego stworzyła jednocześnie Remika i Olę Z. ;)
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 23 lipca 2013, 23:31:57

    scieranie sie przeciwienstw - iskry, ktore leca - obojetnie plus czy minus - sa paliwem - :)
    #
    1-avatar_sm_2251

    * Remik * * *
    * 23 lipca 2013, 23:53:43

    no name to także ja

    Olu tyś z bestii?

    ja z opresji! umykam
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 00:32:37

    Ludzkosc to Lucyfer
    #
    5-avatar_sm_2705

    * G C
    * 24 lipca 2013, 00:43:22

    Poważne pytania zadane wprost - bez ironii.To trudno przyjąć.
    #
    5-avatar_sm_2705

    * G C
    * 24 lipca 2013, 00:43:59

    Boimy się patosu?
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 01:15:47

    egzaltacja, prosze pani, egzaltacja:)
    #
    5-avatar_sm_2705

    * G C
    * 24 lipca 2013, 01:30:02

    W wierszu czy w moim pytaniu? Myślę, że jednak w wierszu i że jest to klucz do jego interpretacji. Ale nie widziałam tego wcześniej.
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 01:49:23

    w werszu, rzecz jasna. a jesli chodzi o komentarz, to rzeczywiscie jest w nim cos belferskiego - to konfidencjonalne 'my', ale prosze sie nie gniewac za odrobine ukrytej zlosliwosci-:) dobrej nocy:)
    #
    5-avatar_sm_2705

    * G C
    * 24 lipca 2013, 02:11:50

    :-)
    #
    4-avatar_sm_424

    * Jarosław Trześniewski
    * 24 lipca 2013, 08:00:21

    To nie jest tylko wiersz o dylematach wiary,to przewrotny wiersz z może się zdawać -naiwnym pytaniem o sens boskich przykazań.Jednak zostaje pewien niedosyt.
    Olu czy nakupie i naczłowieka celowo razem?
    #
    21-avatar_sm_441

    * Alx z Poewiki
    * 24 lipca 2013, 08:07:28

    "Podstawą każdej wiary jest odrzucenie swobodnych dociekań"
    To chyba jest raczej nieprawda. To dotyczy wyłącznie związanych z wiarą grup społecznych: religii, sekt itp.
    #
    Awatar_czytelnik_maly

    * no name
    * 24 lipca 2013, 08:48:52

    Dobrze, że zaopatrzyłeś to słowem niepewności, czyli: "raczej".
    Doktryny religijne to coś, z czym się nie dyskutuje. Coś jak w matematyce aksjomat z tą różnicą, że aksjomat przyjmuje się bez dowodu, jako oczywistość, bo już kiedyś został w sposób pozbawiony wątpliwości udowodniony. Doktrynę również przyjmuje się a priori, jednak tej nikt nigdy nie udowodnił. Tego, że człowiek został stworzony na "obraz i podobieństwo boskie", w obrębie religii katolickiej, osobie wyznającej tę wiarę, podważać nie można. Podstawą dociekań jest wątpliwość, nie można więc snuć rozważań czy aby napewno Bóg nas stworzył na swoje podobieństwo. Stworzył, i już! To jest doktryna, coś pozostające poza dyskusją. Wyznawcy dyskutować mogą jedynie dlatego tak się dzieje, że stworzył jednocześnie Remika i Olę Z., ale nic ponad to.
    #
    Awatar_czytelnik_maly

    * no name
    * 24 lipca 2013, 08:50:04

    *dlaczego tak się dzieje
    #
    21-avatar_sm_441

    * Alx z Poewiki
    * 24 lipca 2013, 09:13:18

    "aksjomat przyjmuje się bez dowodu, jako oczywistość, bo już kiedyś został w sposób pozbawiony wątpliwości udowodniony"
    To mylny pogląd - nie został udowodniony. Raczej chodzi o to, że uznano, iż nie ma o co kruszyć kopii i bardziej wartościowe jest sprawdzenie, co się dzieje "w głąb" przy założeniu, że takie aksjomaty się przyjmie. W matematyce, a raczej w matematycznie zorientowanej filozofii często nawet nad najbardziej podstawowymi aksjomatami się dyskutuje.
    #
    21-avatar_sm_441

    * Alx z Poewiki
    * 24 lipca 2013, 09:14:24

    "Podstawą dociekań jest wątpliwość, nie można więc snuć rozważań czy aby napewno Bóg nas stworzył na swoje podobieństwo."
    Ależ można - wszystko zależy od pozwolenia społecznego.
    #
    21-avatar_sm_441

    * Alx z Poewiki
    * 24 lipca 2013, 09:21:49

    Olka - mnie się ten wiersz podoba. Dobre pytania-wątpliwości, choć chyba już dosyć często zadawane, więc istnieje ryzyko, że nudne. Jednak mnie akurat w tym podaniu nie nudzą. Chyba jednak błędy ortograficzne (naczłowieka, nakupie itp.) nie są smaczkiem, a raczej problemem. Podobnie "obrywanie ze skóry" jakoś nie w tę stronę jest napisane.
    #
    4-avatar_sm_934

    * Małgorzata Köhler
    * 24 lipca 2013, 10:03:33

    Grzegorz, a ja czuję tutaj wiersz. Pokażę, jak czuję, w tym zapisie:

    Kto może patrzeć na kota jako żywą pochodnię,
    na świnkę konającą w gorącym parniku,
    na fokę oberwaną ze skóry
    i porzuconą - nakupię mięsa,
    które wciąż oddycha?


    Kto patrzy nad człowieka, który zabija / tego,
    który jest zabijany? I na tę mysz
    uwięzioną w butelce po mleku…
    Kto stworzył
    t a k i e g o –
    czyj to obraz, czyje podobieństwo?


    Olu, temat o tyle nie nowy, że prastary. Ale właśnie dzięki pewnemu drobnemu zabiegowi poetyckiemu - ciarki. Tym chwytem jest puenta, nagły zwrot, przejście od zarzutu do zdumionej ciekawość: kto to? KTO do diabła?
    (A łańcych pokarmowy dobrze byloby wpleść, nie wiem jak, bo wiersz jest dość miniaturowy i musialby to być zrobione bardzo czulym piórkiem, aby nie zaburzyć proporcji)

    (Nie upieram się zresztą, emocjonalnie czuję go wierszem, w zasadzie chciałam napisać, że - o dziwo, bo tematyka mnie nie rajcuje - poczułam dreszcze. Może, bo porusza tę samą strunę, co lament płaczek.)



    #
    4-avatar_sm_934

    * Małgorzata Köhler
    * 24 lipca 2013, 10:05:04

    *wpleść czyli podkręcić
    #
    4-avatar_sm_934

    * Małgorzata Köhler
    * 24 lipca 2013, 10:08:16

    aż do DNA
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 10:45:35

    cholera, te bledy! nie widzialam wczoraj, jak babcie kocham, nic a nic! wklejalam z innego komputera i najpierw rozsypala sie wersyfikacja, a potem posklejaly wyrazy. dziekuje za poprawki. zaraz wkleje wersje bez bledow i uzupelnie o to, czego wczesniej nie wkleilam, bo nie dzialalo kopiuj /wklej - nie wiem czemu, bo dzisiaj dziala. Malgo, podobaja mi sie twoje sugestie ale nie zastsuje u siebie, bo nie czulabym 'swojego' - zdecydowanie twoj sznyt nawet w poprawkach czuc - i gratuluje sie takiego sznytu:)
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 10:49:43

    Nieutuleni, czyli cierpienia młodego Hitlera


    "Kiedyś w Polsce byłem przypadkowo w rzeźni i strach było patrzeć, jak wleczono nieszczęsne krowy, jak ryczały cielęta, jak płynęła krew - Adolf Hitler"


    Kto może patrzeć na kota umierającego jako żywa pochodnia,
    na świnkę konającą w gorącym parniku, na fokę oberwaną ze skóry
    i porzuconą na kupie mięsa, które wciąż oddycha?

    Kto patrzy na człowieka, który zabija / na tego, który jest
    zabijany? I na tę mysz uwięzioną w butelce po mleku… Kto stworzył
    t a k i e g o człowieka – czyj to obraz , czyje podobieństwo?
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 11:16:29

    ad aksjomaty - sensu rzeczywiscie nie ma bic sie z koniem, ale ja sie bije, hehe, i kto na tym traci? bynajmniej nie aksjomat:)
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 11:21:28

    a tak w ogole, to fajnie z wami pogadac. zapachnialo dawnymi dobrymi czasy...

    'molodosc, molodosc mi wrocicie' - zawodzil bohater rosyjkiego filmu 'Drug' kiedy po kilkutygodniowym ciagu i kolejnej bezsennej nocy spojrzal przez okno na sine, zmeczone noca, bez jednej gwiazdy niebo[ muzyka i tekst Alexander Rosenbaum] - ech.
    #
    19-avatar_sm_2719

    * Zuzanna P
    * 24 lipca 2013, 11:29:19

    To uzupełnienie tytułu zmienia przesłanie wiersza.Jestem pod wrażeniem.
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 11:33:32

    czytalam ksiazke Lwa Ginzburga pt. Spotkania na tamtymn swiecie' - wstrzasajaca rzecz i pieknie napisana, totez czytajac takie dziela zaraz czlowieka nachodzi, by cos od siebie dodac, chocby i po nic:) dziekuje Zuzano za komeentarz:)
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 11:37:27

    zaraz przekleje wersje poprawiona razem z rozmowami tutaj, bo rzeczywiscie stoi ten tekst, jak na polu gola topola.
    #
    19-avatar_sm_2719

    * Zuzanna P
    * 24 lipca 2013, 11:43:11

    Tak, myślę, że należy to zrobić.
    #
    19-avatar_sm_2719

    * Zuzanna P
    * 24 lipca 2013, 11:43:48

    Tutaj trudno do niego dotrzeć.
    #
    Awatar_czytelnik_maly

    * no name
    * 24 lipca 2013, 11:46:16

    O, widzisz. Bez tego Hitlera i cytatu, problematyka była przeraźliwie płytka, a wnioski mimo, że oczywiste, trzeba było Alesiowi wykładać, który i tak zresztą niczego nie zrozumiał. Cytat i postać znacznie komplikują sprawę, zmieniają kierunek i ciężar tekstu. ;)
    #
    25-avatar_sm_55

    * a. z.
    * 24 lipca 2013, 11:47:20

    dzieki no name:)

  • Tylko źle się stało, że to akurat postać Hitlera. To utrudnia, a wręcz uniemożliwia dyskusję ponieważ tutaj można jedynie rzecz roztrząsać na kanwie poprawności politycznej. Jeśli chciałoby się obiektywnie, to posądzenie o neonazizm, antysemityzm i wszystkie plagi egipskie - murowane.

  • Według mnie to po prostu dobry wiersz osłaniający właśnie schematy myślenia, którym ulegamy, często bezmyślnie. To że będzie trudniej skłoni do refleksji i jakiegoś przewartościowania.

  • Cierpienia młodego Adolfa - raczej

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 12:17:04

    no name, w tym wlasnie jest problem, bo historie, jak wiemy, pisana jest przez zwyciezcow i trudno miec im to za zle. czytam ostatnio ksiazki o nazistach, teraz mam pamietniki Speera - druzgocace jest to, jakimi oni byli 'normalnymi' ludzmi! szukam powodu, dla ktorego tak 'normalni' ludzie zmieniaja sie w bestie i dlaczego wciaz tego nie pojmuja, choc sa inteligentni - refleksja na przyklad u Speera chwyta za serce - moznaq go zrozumiec - tzn. ja rozumiem... przyznal, ze oddal sie nauce nie wiedzac po prawdzie, co tam sie dzieje ,na dole' - cieszyl go kazdy nowy czolg, samochod bojowy jako dzielo techniki, cacko! to, do czego to cacko mialo sluzyc nie bylo przedmiotem jego rozmyslan...[ Speer przesiedzial w wiezieniu 20 lat i po wyjsciu wydal swoje wspomnienia - ciekawa rzecz]. to samo Hitler - byl tak wrazliowy, ze nie chcial ogladac zdjec bombardowanego Drezna ani innych zniszczen, nie wspominajac o ofiarach wojny innych narodow - tunelowe myslenie, czyli optymizm made wszystko.

  • Tematyka dobra i zła w człowieku to temat ocean do potęgi n. Nie znam filozofii (poza teistycznymi oczywiście), która by dogłębnie się za temat wzięła.

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 12:25:13

    Zdzislaw, masz racje, ale ja jestem przekorna i wbrew uprzedzeniom - bo szukam odpowiedzi - z martwych budze to znienawidzone nazwisko. szokujace jest to, jak wiele publikacji o Hitlerze zaklada, ze czytelnik jest idiota i lopata probuje sie mu wbic do glowy, ze Adolf byl potworem - a i owszem byl, ale samemu mozna dojsc do tego wniosku, natomiast studiujac te powszechna lopatologie predzej mozna przejsc na jego strone... co zreszta sie dzieje ostatnio, bo mlodzi ludzie maja dosyc nachalnej indoktrynizacji [ nomen omen naziste Goebelsa zdobi nimb w tej dziedzinie - kto wie, jak wygladalyby losy swiata bez jego przebieglych piarowych sztuczek:)

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 12:27:48

    Pawel, thx:)

  • pozostaje jedynie swoje własne wyobrażenie na ten temat;) Ja takie mam, ale nie chcę się z tym dzielić ;)

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 12:33:03

    no name, dlaczego? chetnie przeczytalabym twoje przemyslenia na ten temat, bo twoj radykalizm w pewnych kwestiach, z ktorym zdazylam juz sie zapoznac, pozwala przypuszczac, ze mogloby byc nie tyle kontrowersyjnie, co z werwa i bez klamliwego znieczalenia, ale i moze zbyt niebzpiecznie? chyba nie mozna o tych tematach mowic szczerze - czuje, ze nie...

  • dobrze czujesz ;)
    ale zapewne nie poczułabyś entuzjazmu, gdybym ci przypomniał, jak na kolanach przysięgałaś zemstę dzisiejszej pani K. i jakich argumentów używałaś, żeby tę zemstę uwiarygodnić. Nie chcę, broń Boże, cię dotknąć ani wytykać zachowań czy ganić lub chwalić. Sugeruję, żebyś sprawdzała empirycznie cyklicznie u siebie ale i u innych, czy nie masz w sobie pierwiastka Adolfa lub Speera i na ile ten pierwiastek jest wrodzony, a na ile nabyty i co takiego warunkuje balans pomiędzy pierwiastkiem adolfa i Oli Z. Zastanów się też, jakie okoliczności określony pierwiastek wyzwalają itd itp ;)

  • Za dużo tu dosłowności. Za mało woalu. Cytat z Hitlera sam w sobie robi odpowiednio mocne wrażenie. Nie należy go psuć zbyt oczywistym tekstem.

  • Czy wiesz Olu, że małe dziecko, bez odpowiedniego przygotowania zewnętrznego, jest samolubnei niezdolne do uczuć określanych jako "wyższe"?
    I wiesz, że samo, bez odpowiednich warunków kulturowych, bez wpływu otoczenia ich nie nabędzie?

    • . .
    • 24 lipca 2013, 13:22:36

    no name: dzięki za oświecenie, choć nie kumam, na czym ono polega.

    Olka: jest taki poruszający wiersz Wiktora Woroszylskiego p.t. "Państwa faszystowskie". Rozumiem, że tutaj jest próba rozszerzenia tamtej przestrzeni o umysł Hitlera. Ciekawe.

  • Małe dziecko posiada wszystkie te cechy, których - jako ludzie dorośli - się wstydzimy, staramy się je ukryć. Nie posiada natomiast żadnej, którą w wieku dorosłym uważamy za szczytną. Czy to nie zastanawiające? I - wbrew pozorom - rozwój intelektualny nie ma tutaj nic do rzeczy ;)

  • można długo pisać, ale konkluzja zawsze wychodzi jednaka: Ola Z. to Adolf Hitler - Adolf Hitler, to Ola Z. (bez obrazy)

    Pod Adolfa Hitlera i Olę Z. podstaw sobie dowolne osoby. To bez znaczenia.

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 13:42:14

    no name, alez wlasnie z tej perspektywy wychodze - czy ja zdolna jestem do takich czynow? skoro tamci ludzie niczym sie nie roznili w sensie ogolnym? i oczywiscie, ze pamietam co przysiegalam, jaka zlosc mnie niosla, jak potrafilam byc wredna - moj cien wyszedl z cienia:) my wspolczesni mamy te przewage, ze mozemy teraz przestudiowac pewne sprawy i wyciagnac wnioski na teraz ( oni tez mieli swoja historie do studiowania i zdaje sie to sprawa na wieki ta sama - czy bledy ucza glupca?), ale nie mamy praktyki, bo nie wiemy jak sie zachwamy w warunkach progowych. podobno z glodu czlowiek moze wszystko zrobic, zjesc nawet wlasna noge...

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 13:42:58

    Alx, czy moglbys wkleic ten wiersz? nie moge znalezc.

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 13:46:09

    Jan usz, zgadzam sie, nie ma tu subtelnosci typowej dla liryki jako takiej, nie ma tajemnicy, ani woalu zawieszenia, ale taki moj czas i taka moja mowa :)

    dzieki za obecnosc:)

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 13:56:59

    Alx, tak, opisal Woroszylski swiat 'zwyklego' czlowieka, ktory przeciez byl fundamentem. jednostka jest fundamentem - tak uwazam, wbrew temu, co krzyczal Majakowski - jednostka zerem! jednostka bzdura! nota bene, Hitler uwazal podobnie - uwielbiam slowo 'masy'. komjnisci i nazisci zasilali energia to samo wahadlo.

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 14:00:27

    no name, jeszcze sprawa dzieci - byly przypadki odnalezienia doroslych ludzi, ktorzy wychowali sie wsrod zwierzat, porzucone na przyklad w dzungli - z tego co pamietam, to jednak istotne oznaki czlowieczenstwa ( empatia na przyklad) sie odzywaly...choc pewna nie jestem, bo przyznam szczerze, temat ten nie jest mi dobrze znany. nie zmienia to jednak faktu, ze oczywiscie dziecko jest przykladem krystalicznosci ego - ja, ja, ja, dla mnie, moje - itd. itp.

  • empatia?

    Dorosły człowiek smuci sie z powodu śmierci matki. Smuci, bo ją kochał.

    Dziecko smuci się z powodu śmierci matki. Smuci się, bo stracił szaniec bezpieczeństwa, opokę opieki i służącą. Jest przerażone tą utratą z powodów czysto egoistycznych. Oto tło dziecięcej "empatii". :))

  • Dorosły człowiek jest zły z jakiegoś powodu, ale potrafi tę złość ukryć. Dziecko - w żadnym razie. Czy to nie zastanawiające? Jeśli tak w temacie pogrzebać, dojść można do rzeczywiście strasznych wniosków. Ludzie ani myślą ich przyjąć do wiadomości. To dokładnie z tych przyczyn W. Golding miał wieloletni kłopot z wydaniem "Władcy Much", a potem narażał się na wyśmiewanie z tych właśnie przyczyn, że ludzie nigdy nie uznają drzemiącego w nich pierwioastka zła i - co gorsza - że jest ono w nich jednakowe, pierwotne i charakteryzujące całą populację bez wyjątków. Dobro jest kulturowo nabyte i bardzo chimeryczne. To tzw. "zło" stanowi fundament naszej osobowości.

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 14:38:15

    no name, takie mysli mi ostatnio 'przeswituja' - ze zlo jest sprawcza sila na tym swiecie, bo czymze jest ten nieczesny lancuch pokarmowy, jak nie generatorem cierpienia? a przeciez cierpienie dobrem nie jest, wbrew chrzescijanskim napomnieniom - uwazam, ze cierpienie nie uszlachetnia. to taka ideologia/ nadbudowa dla owiec, by byly pokorne w stadzie i szly spokojnie na rzez - tak czy owak pojda, ale szarpiac sie wytwarzaja wiecej cierpienia, wiec i te wojny tez temu sluza - magazynuja cierpienie.

  • To nie jest istotne z punktu widzenia źródeł. A źródła mówią: nie ważne, kto kogo zje. Ważne, że się naje ;) Żadna siła tego nie zmieni, nawet tak oburzona jak Ola Z. :))

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 14:45:33

    przyznam, ze nie lubie 'Wladcy much' tzn. tej calej idei, historii tak sprytnie umyslonej - trzeba przyznac, bo wlasnie nie chce chyba wierzyc w to zlo drzemiace w czlowieku juz od korzenia - bo przeciez mial z gruntu byc dobry...wole myslec, ze dziecko jest takie, jakie jego otoczenie, najsampierw rodzice. sama mam teraz male dziecko i z dnia na dzien obserwuje, jak reaguje na wpajane jej idee - omija kazde najmniejsze stworzenie, nawet kwiatow nie zrywa, bo piekniejsze sa gdy rosna, a ma dopiero 5 lat. pamietam ze wsi, jak dzieci pastwily sie nad zwierzetami, ptakami, kotami w szczegolnosci i od zawsze bylo mi to obmierzle, mimo iz moi dziadkowie, rodzice, hodowali zwierzeta i je zabijali, wiele razy widzialam, ale nigdy nie udalo mi sie przejsc na strone tzw. pragmatycznego myslena:- bo takie jest zycie - pewnie byloby latwiej/ rozsadniej nie bic sie z koniem:)

  • ale tutaj właśnie wyłazi ten element pierwotnego zła w postaci pragmatycznego : "rozsądniej nie bić się z koniem!". Żeby była jasność - wcale do utopii nie nawołuję. Ten pragmatyzm rządzi złem i nie da się go wykorzenić bez groźby samozagłady :) Jedyne, co pozostaje, to "bić się z koniem" i przegrać, albo zaniechać walki i udawać, że się konia przechytrzyło i wygrało. I trzeba być w tym udawaniu dobrym, bo to podstawa definicji sukcesu. Gorzka prawda, ale uwierz - innej nie ma :(

  • a z tymi dziećmi przeginasz jak każda mamuśka. Inne być może są niedobre bachory, no, ale nie moja córcia, znam ją przecież. To aniołek.

  • ...kwiatuszka nie skrzywdzi, a co dopiero kota :)))

  • a co do Goldinga... Są jednak ludzie dostrzegający istotę rzeczy. To właśnie oni dali mu Nobla za celne spostrzeżenie...

    • a. z.
    • 24 lipca 2013, 15:25:36



    lubie wszystkie dzieci:) nie wyrozniam, cwicze sie byciu sprawiedliwa - to wyzwanie na kazda sekunde, mozna sie zmeczyc nieziemsko:) no wlasnie, temperwoanie siebie z minuty na minute, zeby cien nie stal sie wiekszy od gory.

    milego dnia!

  • Wzajemnie!

    • . .
    • 24 lipca 2013, 15:51:00

    Ciekawa rozmowa.

  • No name- nie wiem skąd Ci przyszło do głowy o tym dziecku???

  • Oddzielanie w dziecku miłości od wypełnienia jego najistotniejszych potrzeb opiekuńczych i zestawienie tegoż (porównanie) z miłością dorosłego człowieka jest nietrafione. Dorosły- to logiczne- jest nauczony wszystkiego, dziecko niestety nie, a na to składa się rodzicielska miłość, między innymi.

  • cycuś, jak podrośniesz to ci wszystko dokładnie wyjaśnię. Ale najpierw musisz przestać robić siusiu w majteczki i ssać paluszek.

  • Wow, no name- uratowałeś mi życie, bez ciebie potknąłbym się w tych ciemnościach.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się